Newry.ie
Write a comment
Pin It

 If he can do it, you can too! Zdzislaw started running marathons 10 years ago.  On that day, to make sure that he can do it, he got up earlier than usual, packed his rucksack, put on comfortable shoes,  and set off for a long distance running  from Ballynahinch to Dromara, then he passed Finnis, ran up Slieve Croob (534 meters high) then took a path to Castlewellan and reached Drumaroad and eventually finished at Drumaness. Altogether 50 km and this great feeling of accomplishment! A few week later he went to Belfast to run  in a proper marathon. In his age group, he was one of the best.

-

W 2013 roku zdecydowałem się na udział w ,,Pure Running Half Marathon Series” w Irlandii Północnej, co wiązało się z ukończeniem dziesięciu półmaratonów w ciągu roku przeprowadzanych w  Dundalk, Newry, Omagh, Larne, Lisburn, Cookstown, Ards, Derry, Gromsport, Dervock.  Udział w tych półmaratonach bez pomocy koleżanek i kolegów z klubu Orangegrove Athletics Club w Belfaście byłby prawdopodobnie niemożliwy.  Jestem im za to niezmiernie wdzięczny. Warunkiem klasyfikacji końcowej w Pure Running Half Marathon Series było ukończenie wszystkich dziesięciu półmaratonów.  Wracając do moich planów udziału w maratonie uznałem, iż pobiegnę 5 Maja 2014 roku w maratonie w Belfaście. Przygotowania powinny trwać około 4 miesięcy do takiego biegu, ale ja na poważnie zacząłem o nim myśleć dopiero na początku lutego.  Pytałem się kolegów, którzy biegali już maratony, czy dam sobie radę z takim dystansem. Odpowiadali mi, że jeśli przebiegłem serię półmaratonów w 2013, to powinienem spróbować.  Pamiętam, że postanowiłem taki dystans przetrenować dla samego siebie. Wybrałem się pewnym popołudniem na trasę tak ustaloną, aby te 42 kilometry przebiec, niezależnie od osiągniętego czasu: wybiegłem z Ballynahinch w kierunku miejscowości Dromara, minąłem miejscowość Finnis (skojarzyłem sobie nazwę z finiszem, ale mój bieg miał być o wiele dłuższy) i od tej strony wbiegłem na Slieve Croob (góra o wysokości 534 metrów), skąd kierując się w stronę  Castlewellan zbiegłem na wiejską drogę wcześniej mi nieznaną. Dotarłem do miejscowości Drumaroad, stamtąd do Drumaness i wtedy uświadomiłem sobie, że pozostało mi jeszcze około 3 kilometry do przebiegnięcia. Było już ciemno i zależało mi aby jak najszybciej dobiec do domu. Okazało się, że przebiegłem ponad 50 kilometrów, na co poświęciłem ponad sześć godzin. Byłem potwornie zmęczony, ale wiedziałem co się dzieje z moim organizmem i byłem przekonany, że maraton przebiegnę. Przy okazji tego biegu wprowadziłem zasadę, że miałem ze sobą informację w kieszonce bluzy z moimi danymi łącznie z numerem telefonu do najbliższej osoby w Ballynahinch na wypadek, gdybym znalazł się w sytuacji zagrożenia życia. Natomiast inną zasadę, która była w Irlandii naturalna, to biegając po wiejskich drogach i dróżkach nakładam lekką kamizelkę odblaskową dla lepszej widoczności mojej osoby, zwłaszcza o zmierzchu i deszczowej, pochmurnej pogodzie. Tym bardziej było to konieczne ponieważ biegałem samotnie, wielokrotnie daleko od mojego miejsca zamieszkania, często w nieznane mi wcześniej okolice.

-

5 Maja stanąłem na starcie maratonu w Belfaście. Takie zasady przygotowania do maratonu jak sprawdzone obuwie, czy odpowiedni ubiór dopasowany do pogody to podstawa dla komfortu organizmu. Czytałem wcześniej artykuł prof. Chmury (maratończyka) z Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu o podstawowych zasadach jakie powinien przestrzegać maratończyk podczas biegu (interesujących się bieganiem na długie dystanse zachęcam do jego przeczytania).  Ja starałem się biec moim normalnym tempem, ale też nie chciałem za bardzo odstawać od moich kolegów z klubu. Pamiętam, że biegłem tak, jakbym miał przebiec półmaraton. Na mecie okazało się, że przebiegłem go w czasie 3:52:56 i był to mój najlepszy czas jaki uzyskałem w ogóle w maratonie. Z trzech kolejnych jakie przebiegłem najlepszy czas uzyskałem w Virgin London Marathon w2016 roku -3:59:05. Dwa pozostałe ukończyłem z czasem: ASICS Greater Manchester Marathon  w 2015 – 4:17:08 i Gran Canaria Maraton w 2016 – 4:16:06. Wynik często zależy od warunków pogodowych, ukształtowania terenu którędy przebiega trasa biegu, ale w jednym z moich pierwszych półmaratonów w Newry w 2012 roku też uzyskałem mój najlepszy czas życiowy – 96:20, którego już w kolejnych latach nie poprawiłem.

W maratonach uczestniczą setki biegaczy, a w festiwalach biegowych na różnych dystansach tysiące. Dla większości uczestników liczy się przede wszystkim ukończenie konkretnego dystansu biegowego. Rywalizacja o zwycięstwa i poprawianie własnych rekordów biegowych bardziej interesuje sportowców czynnie uprawiających konkretne dyscypliny biegowe. Dla mnie - w kategorii wiekowej 60+ liczyło się osiągnięcie jak najlepszego wyniku w mojej grupie. Oczywiście każdy lepszy wynik od poprzedniego też przynosił satysfakcję w postaci nowego rekordu życiowego. To dopingowało do systematycznych treningów, zmobilizowało mnie do przygotowania się jeszcze lepiej niż dotychczas do kolejnych zawodów. Zwracałem uwagę na lepsze obuwie do biegania, lepszy ubiór, właściwe odżywianie przed biegiem, w jego trakcie i po jego zakończeniu. Czułem się związany z bieganiem emocjonalnie i w aspekcie organizacji mojego życia prywatnego. 

W Irlandii Północnej mieszkałem bez mojej najbliższej rodziny, która pozostała w Polsce. Taka sytuacja mogła potęgować moje zainteresowanie bieganiem, ale też mogło być odwrotnie.

Say something here...
or post as a guest
Loading comment... The comment will be refreshed after 00:00.

Be the first to comment.

DONATE TO NEWRY.IE

Please consider supporting Newry.ie

Amount
Newry.ie require Cookies on some parts of our site to enable full functionality. By using Newry.ie you consent to our use of Cookies. You can use your browser settings to disable cookies on this or any other website.