Dwujęzyczność jest darem, a opanowanie jej wymaga czasu, wytrwałości i ciężkiej pracy, lecz jest to wysiłek, który warto podjąć i jest tego naprawdę wart.
Z własnego doświadczenia wiem, że umiejętność posługiwania się wieloma językami to z pewnością duży skarb i nieograniczone możliwości. Ja osobiście posługuję się trzema językami, ale jako dziecko wręcz nie lubiłem się ich uczyć. Nie było to łatwe zadanie ani dla nauczycieli, ani ich podopiecznych. Nauka ojczystego języka na obczyźnie to niemałe wyzwanie.
Moją kolejną bohaterką, którą pragnę Wam przedstawić jest Monika Plotan, która nie dawno dołączyła do zarządu Polskiej Szkoły Uzupełniającej w Newry. Zapraszam do mojego wywiadu z Moniką Plotan, gdzie uchyla nam rąbka tajemnicy o jej planach w PSU i nie tylko.
W Irlandii Północnej jestem od ponad 14 lat, a kilka z nich mieszkałam w Newry. Jestem mamą dwójki chłopców, dla których szukałam Polskiej Szkoły, gdy ta do której uczęszczali w poprzednich latach nie otworzyła się po lockdownie. Przyjechałam na spotkanie zarządu i nauczycieli PSU w Newry z rodzicami, na którym planowałam zapisać dzieci do szkoły. Zaimponowała mi PSU zaangażowaniem nauczycieli i kadry podczas zajęć online, podczas lockdownu, jak również ilości wykonanych zajęć, projektów, które widnieją na stronie szkoły. Pomyśleliśmy z mężem, że to jest to miejsce, w którym chcielibyśmy aby nasze dzieci uczyły się polskiego w szerokim znaczeniu tego słowa.
Na spotkaniu okazało się jednak, że brakuje ludzi, aby prowadzić szkołę. I albo nowi rodzice dołączą i się zaangażują, albo szkoły nie będzie.. Wiedząc, że dwie polskie szkoły na północy NI się w ogóle nie otworzyły stacjonarnie, stwierdziłam że spróbuję pomóc w miarę swoich możliwości. Tak też się stało. Dołączyłam do rady rodziców, ale już zaraz byłam w zarządzie. Po krótkim czasie wybrano mnie przewodniczącą zarządu. W sumie to dużo do gadania nie miałam ;) Zależy mi na naszych dzieciach z polskimi korzeniami, aby nie czuli się niczyi, obcy i tu gdzie się urodzili i mieszkają, ani tam skąd pochodzą. Zależy mi aby byli dziećmi całego świata, ale wiedzieli skąd pochodzą.
Poznałam wspaniałych ludzi w PSU, cudownych i profesjonalnych nauczycieli z powołania oraz życzliwe, pomocne osoby w zarządzie, z fantastycznym poczuciem humoru. Powitali mnie, nową jak swoją, co jest przemiłe. Gdyby nie ta cudowna kadra na pewno by mnie już tam nie było. Więc zaczęłam robić swoje.
Jakie masz plany co do twojej roli w PSU?
Na początku ciężko było mówić o planach, wszystko było dość spontaniczne. Moja rola, to zarządzanie 'papierkami' jak to się potocznie mówi. Od samego początku starałam się o dodatkowe finanse dla szkoły. Kilka projektów udało nam się zrealizować już w pierwszych miesiącach, jak obchody Święta Niepodległości, czy dodatkowe kursy dla dzieci i rodziców. Moja rola to pomoc w zdobywaniu funduszy, wspieraniu projektów, ich rozliczaniu. Planuję to poszerzać. Jak już wspomniałam, mamy fantastyczną, profesjonalna kadrę. Chciałbym wraz z całym zarządem dać im możliwość realizacji swoich pomysłów i planów pracy z dziećmi, żeby nie martwili się o fundusze, miejsce pracy czy narzędzia tylko mogli robić to co robią najlepiej, czyli uczyć i zapewnić ich uczniom najnowszy sprzęt i najlepsze materiały naukowe. Chcę również przyciągnąć nowe osoby, dzieci, młodzież do naszej szkoły, zaoferować im inny rodzaj nauki, przygotowania do przyszłej potencjalnej pracy, pokazać fascynujący świat nauki. Może brzmi to trochę bajkowo, ale pyta Pan o plany :)
Na co będziesz kładła silny nacisk i dlaczego?
Jestem osobą, która jak coś robi to na 100%. Uważam, że chęci, współpraca i komunikacja to podstawa. I myślę, że na tym powinna i opiera się nasza współpraca. Nigdy nie ma jednej rzeczy, na której należy skupić uwagę, wszystko musi ze sobą współgrać.
Jakie są Twoje priorytetowe projekty w szkole?
Szkoła ma solidne fundamenty, a ja robię swoją pracę. Moje priorytety to porządek w dokumentach, zadowolenie wśród dzieci, rodziców oraz organizacji nas wspomagających. Każdy projekt jest ważny, nie ma znaczenia czy jest mały czy duży, czy w klasie maluszków czy starszych dzieci. Dobre imię szkoły to ważny priorytet.
Czy wydaje ci się, że Polska szkoła jest gotowa na przeobrażenia się w szkołę wielojęzyczną ?
W tym roku mamy dużo wyzwań po lockdownie, więc wydaje mi się, że najpierw musimy zadbać o to, aby informacja o funkcjonowaniu PSU trafiła do wszystkich uczniów i rodziców z polskich rodzin w południowej części Irlandii Północnej. A w późniejszym czasie może pomyślimy o szkole wielojęzycznej, czemu nie...
Czy młodzież chętnie uczęszcza na zajęcia w Szkole?
Mamy kilku starszych wolontariuszy, ale faktycznie widzimy trend, czym starsze dzieci tym niższa frekwencja w szkole. Dlatego chcielibyśmy skupić się właśnie na tej zależności i spróbować ją choćby zrównoważyć, a jak się da to odwrócić.
Jaka jest twoja opinia na temat Polskiej asymilacji w Północnej Irlandi,Newry? Co powinno się zmienić na lepsze ?A może jest wszystko w porządku?
Nie moją rolą jest oceniać innych. Każdy ma swoje potrzeby, na mniejszą lub większą asymilację.
Moja rola to dać możliwość polskim dzieciom nauki o kraju z którego pochodzą. Jednakże uważam, że mieszkamy w Irlandii Północnej i ze względu na szacunek do naszych gospodarzy, powinniśmy dać im możliwość poznania nas trochę bardziej, jeśli oczywiście mają na to ochotę. Dlatego będę chciała dać im tę szansę w przyszłych projektach naszej szkoły.
Dlaczego dwujęzyczność jest tak ważna w dzisiejszych czasach?Jak ją pogłębiać?
Myślę, że dwujęzyczność to była ważna u naszego pokolenia, w pokoleniu naszych dzieci powinniśmy mówić o wielojęzyczności. Dlatego znajomość dwóch języków od urodzenia to atut, dobra karta na przyszłość.
Życzę Monice i jej kadrze w PSU powodzenia i sukcesów zawodowych. Bardzo podoba mi sie jej punkt widzenia i wiem, że na pewno uda jej się osiągnąć jej zamierzone cele.
Zapraszam również do wyrażenia Waszej opinii. Wasza opinia jest dla mnie bardzo ważna bo dzięki niej będe mógł o niej napisać tutaj na forum.
W razie waszych pytań ,czy opinii proszę kontaktujcie się ze mna na maila:dangebski@yahoo.com
----
Google Translate
Bilingualism is a gift and it takes time, persistence and hard work to master it, but it is an effort that is well worth it and well worth it.
I know from my own experience that the ability to use multiple languages is certainly a great treasure and unlimited possibilities. I personally speak three languages, but as a child I didn't like learning them. It was not an easy task for the teachers and their pupils. Learning your native language abroad is quite a challenge.
My next heroine, which I would like to introduce to you, is Monika Plotan, who joined the board of the Polish Supplementary School in Newry not long ago. I invite you to my interview with Monika Plotan, where she gives us a secret about her plans at PSU and more.
I have been in Northern Ireland for over 14 years, several of which have lived in Newry. I am a mother of two boys for whom I was looking for a Polish School, when the one they attended in previous years did not open after lockdown. I came to a meeting of the PSU management and teachers in Newry with my parents, where I planned to enroll my children in school. I was impressed by PSU with the involvement of teachers and staff during online classes, during the lockdown, as well as the number of classes completed, projects that are displayed on the school's website. My husband and I thought that this is the place where we would like our children to learn Polish in the broadest sense of the word.
At the meeting, however, it turned out that there is not enough people to run the school. And either new parents will join and get involved, or there will be no schools. Knowing that the two Polish schools in the north did not open at all, I decided that I would try to help as much as I can. It also happened. I joined the parents' council, but I was already on the board of directors. After a short time, I was elected chairman of the board. All in all, I didn't have much to say;) I care about our children with Polish roots, that they would not feel like nobody, strangers, where they were born and live, or where they come from. I want them to be children of the whole world, but they know where they come from.
I met wonderful people at PSU, wonderful and professional teachers by vocation as well as kind, helpful people on the management board, with a fantastic sense of humor. They welcomed me as new as theirs, which is lovely. If not for these wonderful staff, I would definitely not be there anymore. So I started doing my thing.
What are your plans for your role on PSU?
At first it was hard to talk about plans, everything was quite spontaneous. My role is to manage 'papers', as it is commonly said. From the very beginning, I applied for additional funding for the school. We managed to implement several projects in the first months, such as the Independence Day celebrations or additional courses for children and parents. My role is to help in obtaining funds, supporting projects, and their settlement. I plan to expand it. As I have already mentioned, we have a fantastic, professional staff. Together with the entire management board, I would like to give them the opportunity to implement their ideas and plans to work with children, so that they do not worry about funds, a workplace or tools, but they can do what they do best, i.e. teach and provide their students with the latest equipment and the best scientific materials. I also want to attract new people, children and young people to our school, offer them a different kind of learning, prepare them for future potential work, and show them the fascinating world of science. It may sound a bit fairy-tale, but you are asking about your plans :)
What will you put a strong emphasis on, and why?
I am a person who does it 100% when I do something. I believe that willingness, cooperation and communication are essential. And I think that this is what our cooperation should and should be based on. There is never one thing to focus on, everything has to work together.
What are your priority projects at school?
The school has solid foundations and I am doing my job. My priorities are order in the documents, satisfaction among children, parents and organizations supporting us. Each project is important, it does not matter whether it is small or large, or in the class of toddlers or older children. The good name of the school is an important priority.
Do you think the Polish school is ready to transform into a multilingual school?
This year we have a lot of challenges after lockdown, so it seems to me that we first need to ensure that the information about the functioning of PSU reaches all students and parents from Polish families in the southern part of Northern Ireland. And later, maybe we will think about a multilingual school, why not ...
Do young people willingly attend classes at the School?
We have a few older volunteers, but we are actually seeing the trend, the older the children are, the lower the school attendance is. Therefore, we would like to focus on this dependence and try to at least balance it, and how to reverse it.
What is your opinion on Polish assimilation in Northern Ireland, Newry? What should be changed for the better?


